FAT Imprezy Obce,LARP 16-17.05.2026 – BLASG: Kilroy II – gra ASG /LARP

16-17.05.2026 – BLASG: Kilroy II – gra ASG /LARP

Pochmurnie/deszczowo

Piasek opadł, a my wróciliśmy zeszło tydzień temu z kolejnej już edycji imprezy, która zagości na dłużej w naszych kalendarzach.

Impreza łącząca strzelankę airsoftową z elementami LARP-a, gdzie uczestnicy wcielają się w konkretne role w realiach postapokaliptycznych.

Stanęliśmy po stronie Krwawego Bractwa.

7 naszych z FAT Zabrze oraz dobierane osoby w trakcie przygotowań i odpraw gdzie na długo przed grą wsiąkaliśmy w klimat i łączyliśmy się w Watahy tworząc grupę Rzeźnik liczącą 20 osób.

Nasza siłą było

– Dobre zorganizowanie łączności, która nie zawiodła dzieląc się na 3 sekcje wraz z utrzymaniem kontaktu z główną bazą.

– Zbudowanie lub umacnianie mostów przeprawowych umożliwiających poruszanie się nam oraz innym oddziałom.

– Solidna wytrzymałość fizyczna również drugiego dnia działań motywowana głośno wybrzmiewającym rogiem dowódcy przy zrywach do ataku.

– Wykonywanie z powodzeniem wszystkich zadań powierzonych przez naszego Herszta szczególnie pierwszego dnia.

Znalazło się również drugiego dnia miejsce na zwiedzenie Wioski – świetnie przygotowanej przez wielu rozmaitych NPC oraz ekipę Atomic Rats, którzy tworzyli klimat gry dopełniając całą przygodę.

Zdobywaliśmy potrzebne umiejętności umożliwiające pracę na Locus map, użytkowanie dronów czy innych rozmaitych mechanik.

Zrobiliśmy przy okazji ważną misje przejmując za miastem próbki od szalonego doktora, za których uzyskanie dostaliśmy kod do terminala posiadającego istotne informacje fabularne.

Zjedliśmy ziemniaczki o kucharza rzeźnika, wypiliśmy w barze co nieco, ale nie tylko tam bo zawitaliśmy też do Erli na bimberek, po którym dzieją się dziwne rzeczy, przy okazji przyprowadzając ich przyjaciela, którego wykupiliśmy z rąk żydów .. oj działo się i super było obserwować improwizacje wszystkich odgrywanych postaci.

W przyszłym roku mamy chęci głębiej zaczerpnąć tego świata LARPowo.

Natomiast w tym roku skupiliśmy się na działaniach bojowych i te działania chciałbym wymienić, bo jako Sekcja Spectrum pokazaliśmy bardzo dobry poziom i jest to swego rodzaju pamiętnik tego naszego sportu.

Orion i jego młodszy brat Apus – Mistrzowsko ogarnięta komunikacja. Młody zaskoczył wszystkich przychodząc z laptopem i programował radia całej watahy dwa tygodnie wcześniej kupując swoje pierwsze radio. Orion świetnie ogarnął całą strukturę komunikacji Od HQ po poszczególne sekcje, aż do wchodzenia na częstotliwości innych watah w celu koordynacji wspólnych działań.

Majcher zawsze dobrze nawigował do celu bez geomapy, a gdy była potrzeba to prowadził jako czujka, by wskazać drogę idącym na przodach.

Sayko nasz snajper zabezpieczał nas trzymając kontakt w zasięgu. Czasem gdy myślałem, że go zgubiłem wychodził znikąd, wiec wiedziałem, że czujnie obserwował teren nieco oddalony od grupy. I robił swoje.

Still ze specjalnym wyróżnieniem od sztabu ogarnął synchronizację Discord z Locus map co było dużą pomocą, dając świadomość sytuacyjną.

Drukarz był z nami zawsze dotrzymując nam kroku. Była to jego pierwsza z strzelanka w życiu, więc wjechał mocno w temat i został do końca.

No i z mojej strony przyznam, że było to duże wyzwanie prowadząc tak duże zgrupowanie liczące w pewnym momencie 30 osób gdy dołączyła do nas rozbita sojusznicza wataha. Cenne doświadczenie, z którego osobiście jestem zadowolony. Czasem wkradał się chaos, który ostatecznie potrafiłem ugasić. Wyznaczałem ludzi do nieprzyjemnych obowiązków jak noszenie skrzyń, by nikt nie czuł się pokrzywdzony organizując zmiany sam przy tym pomagając.

Czy zawyłem w swój „Róg”, by zmotywować do ataku kiedy dochodziło do kontaktu.

Ale przede wszystkich dobrze to wszystko wspominam i jestem dumny z tego, że jak powiedziałem, że przechodzimy przez TE rzekę i żeby przeciągać powalone drzewa i gałęzie żeby stworzyć most to każdy brał się do roboty, a nie podważał mojej decyzji.

Pewnie były błędy natomiast nic rażącego nie zostało mi w głowie. Na szczęście pisze to ja, więc było bezbłędnie 😛

Dziękuję całej reszcie chłopaków za dobrą robotę i zgranie mimo, że widzieliśmy się pierwszy raz.

Również wszystkim graczom, którzy tworzyli ten niepowtarzalny klimat.

Dziękujemy organizatorom i wszystkim zaangażowanym w organizacje.

Asg Kraków Arena

Atomic Rats

MARSH Airsoft Events

ROJO

Przemysław Sas za ustrzelone foty

pozdrawiam Hardy